• Wpisów: 342
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 21:41
  • Licznik odwiedzin: 25 286 / 1388 dni
 
zajakiegrzechy
 
Moja nieobecność na blogu wynika z braków chęci.
Niektórych rzeczy po prostu nie chce się pisać.
Ale trzeba niektóre upamiętnić...

Wczoraj odeszła od nas Edytka... Byly łzy,  był smutek i nadal wisi w powietrzu. Bez niej jest bardziej... pusto, ale nie odczuwam jakoś bardzo jej nieobecności. Po prostu mam wrażenie jakby jeszcze spala albo siedziała na laptopie na korytarzu gdzie WI-FI jest najlepsze. I że zaraz wróci, usiądzie i zacznie z nami rozmawiać...

Kolejna niespodzianka ? Równie nieprzyjemna  xD
Wczorajszy obchód.
Wchodzi szatan w ciele człowieka, a za nim lud wierny.
Wyciąga moja kartę,  minę ma stanowczą,po czym mówi :
-Spadłaś.
-Jak?! - wyrwało mi się, bo wieczorem podjadalam.
- Tez chciałabym wiedzieć. Taka sama waga jak we Wtorek. kroplówka jej, i pozostałym dziewczyną, które spadły.
Rozplakalam się.
Ze strachu, złości...
I miała wczoraj kroplowke tak samo jak D. i  J...
Bolało jak zakładali,  bolało.
Ale ból odczułem jeszcze w żołądku bo zjadłam prawie całą czekoladę z adwokatem Wedel... został tylko jeden pasek.
Czy było warto? Oby, bo jak znów spadnie to chb się powiesze!

Nie możesz dodać komentarza.