• Wpisów: 342
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 21:41
  • Licznik odwiedzin: 25 590 / 1445 dni
 
zajakiegrzechy
 
Uznaje ten dzień ,,Dniem dobrym"
Od samego początku był dobry. A zaczął się już podczas snu.
,,Śniłam  o jedzeniu. A dokładniej o sklepie pełnym niezdrowego  żarcia. Byłam tam z jednym chłopakiem (bardzo ładnym) który był chory na anoreksję. Nagle do akcji wkroczyła pielęgniarka i zaczęła śpiewać OKROPNĄ  piosenkę o jedzeniu i nas gonić. Uciekliśmy  (ja i chłopak)  do Toi Toi'a , gdzie spuscilismy się w klozecie (teleporter) z powrotem do szpitala  (całując się. To mój sen.)
Na miejscu okazało się ze czas na podwieczorek.
Wiecie co było?  
KANAPKI. "
Jak się obudziłam  (7.45) bolała mnie głowa xD

Na śniadanko znośne jajko gotowane.
Są postępy. (Magda Gessler byłaby dumna)
Dużo tego dnia sprzatałam  (głównie z nudów) i czytałam.
Obiad-pół talerza zajmowały ziemniaki.
Nie wcisnelam
Ale i tak najgorszy by podwieczorek. Gorszy od drożdżówki.
Budyn z sokiem (do wody)malinowym.
Skiśniętym.
Poważnie. On był jakby... gazowanych.  
Chb wiecie o co chodzi... :/

Mama przyjechała ii przywiozła mi kocyk ^^ Jej
Bylo  przyjemnie. Rysowałam z młodsza siostra jednocześnie gadając z rodzicami. Rozwaliłam  ich tymi słowami.
-Wiecie jakie tu są chore zasady? Jeśli cię przeczysci, masz nie spłukiwać  wody, tylko biec do pielęgniarki i pokazać jej swe dzieło żeby ona mogła je ocenić.
Chore xD
Ale mi teraz brzuch nawala  po tym podwieczorku  :( naciągało  mnie jak go jadłam...
Nie doceniałam  drożdżówek.
Nie doceniałam 0__O

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Kocyk ważna sprawa :)
    Sen piękny <3
    Czekaj, żartujesz, UGOTOWALI ZNOŚNIE JAJKO? :O
    I twoi rodzice faktycznie musieli czuć się rozwaleni po tych słowach :D
    Budyń okropność. Tylko niektórzy potrafią zrobić dobry, a przeciez to praktycznie gotowiec z paczki :/

    Kolorowych, pięknych snów Kochana :*
     
  •  
     
    Też miałam ten budyń, zazwyczaj na drugie śniadanie. Jeszcze jego dało się wytrzymać, najgorszy był bezsmakowy, gorzki, mączny kisiel z jabłkiem.